| Praca i rozwój

Netykieta w pracy

Jak powinna wyglądać netykieta? „Bekanie, dłubanie w nosie, siorbanie” – podczas spotkań zdarzają się również rzeczy, które nie są zapisane w agendzie. Jak powinna wyglądać netykieta profesjonalnych spotkań online? Tym pytaniem zajął się czteroosobowy zespół z grupy DC w ramach taktu agile.

Autor:
Philipp Seela
Smart Automation / Analityk Biznesowy

Kto za tym stoi?

Bianca (Kretzschmar), moja szefowa, biorąca udział między innymi w społeczności Culture & Change, skierowała mnie do Julii (Mittelbach), która również zajmowała się tym tematem. Podczas wstępnej rozmowy wideo, szybko okazało się, że mamy te same pomysły w głowach i postanowiliśmy razem zacząć działać. Spisałam user story dla pierwszego taktu, które wzbudziło duże zainteresowanie. W związku z tym przedmiotowy temat został uznany jako priorytetowy i zaproszono mnie do udziału w spotkaniu agile wraz z krótką prezentacją. Jako product owner, mogłem po raz pierwszy doświadczyć udziału w zwinnym takcie, co było dla mnie nowym doświadczeniem. Zadanie to dało mi dużo satysfakcji, ponieważ w bardzo krótkim czasie wypełniliśmy wszystkie wolne miejsca w zespole, a nawet powstała lista rezerwowa dla osób oczekujących. Realizacja zadania z tak wesołym i zmotywowanym zespołem to – krótko mówiąc – świetna sprawa.

Do zespołu dołączyli: Julia Mittelbach, ponieważ ceni sobie dobre zachowanie, Christian Elm-Hartwig, ponieważ przeszkadzały mu konkretne rzeczy w niektórych webinariach i chciał promować dobre praktyki dla lepszej współpracy, Imad Moumeni, ponieważ był ciekawy pracy zespołowej w różnych lokalizacjach i chciał aktywnie uczestniczyć w wypracowaniu rozwiązania. Namówiliśmy Axela Hoppe, aby udostępnił nam swoje wspaniałe ilustracje do realizacji naszej misji, które naprawdę ożywiły nasz projekt. Ja (Philipp Seela) również byłem częścią zespołu, ponieważ chciałem pracować nad tym ekscytującym tematem w tak doborowym towarzystwie.

Co się stało do tej pory…

Dla wielu z nas maraton składający się z licznych spotkań jest częścią codziennego życia zawodowego. Im częściej spotykasz ludzi, tym częściej zauważasz niezwykłe sytuacje. Mogą to być momenty świetnego samopoczucia, poczucia dyskomfortu lub czegoś pomiędzy. W ramach ankiety zapytaliśmy wszystkich menedżerów spółek ComTS w Niemczech o ich doświadczenia ze spotkań online. Nawiasem mówiąc, pierwsze trzy czasowniki wymienione w niniejszym artykule pochodzą właśnie z tego badania. Dodatkowo jako czynniki zakłócające wymieniono przerwy w mówieniu, przewracanie oczami, wielokrotne zadawanie tych samych pytań, jedzenie podczas spotkania, odgłosy w tle, dziwne kąty ustawienia kamery internetowej i pozostałe niedociągnięcia techniczne. Wszyscy respondenci byli zgodni co do tego, co wpływa pozytywnie na spotkania zespołowe online: odpowiednia moderacja dobrze przygotowanego spotkania. Ale dlaczego tak jest?

Fundament netykiety

Aby lepiej zrozumieć, jak rozwinęły się powszechnie rozumiane dobre maniery, cofnijmy się w czasie do XVIII wieku. W tym czasie żył Adolph Freiherr von Knigge, który w 1788 roku napisał książkę pt. „O obchodzeniu się z ludźmi”. Jego nazwisko jest dziś w Niemczech synonimem reguł savoir-vivre’u. „Knigge” oznacza w Niemczech „podręcznik dobrego zachowania”. Nie była to księga reguł z paragrafami, ale raczej studium przypadku społeczeństwa. Jego deklarowanym celem nie było naśladowanie „elitarnego zachowania” (dworu), ale podkreślenie powszechnie obowiązujących podstawowych wartości i wynikających z nich manier. Istotą, która do dziś jest aktualna i właściwie nie do podrobienia, jest to, że każdy powinien czuć się komfortowo. Nie ulega wątpliwości, że standardy dobrego samopoczucia są inne w przypadku grillowania w gronie przyjaciół niż w przypadku rozmowy o pracę czy świątecznego obiadu z szefem. Niemniej jednak, należy mieć tego świadomość.

Przejdźmy do ery cyfryzacji: Netykieta to słowo powstałe z połączenia słów „net” i „etiquette”. Opisuje ono dobre zachowanie w komunikacji elektronicznej. Coraz częściej przekonujemy się, że próg bólu w Internecie jest znacznie niższy niż w „prawdziwym życiu”. Można to przypisać „cyfrowemu dystansowi” (anonimowości). Wystarczy pomyśleć o codziennym porannym spotkaniu zespołowym, które nagle odbywa się wirtualnie przy własnym stole śniadaniowym. Dodatkowe utrudnienie polega na pomijaniu sygnałów niewerbalnych, przez co również trudniej o przestrzeganie dobrych manier.

Prezentacja wyników

Mając na uwadze powyższe spostrzeżenia, przystąpiliśmy do dyskusji. Zależało nam na formacie, który sprawdzi się zarówno jako małe repozytorium w chwili większego spokoju, jak i jako stały towarzysz w trakcie trwania maratonu wirtualnych spotkań. Jednocześnie chcieliśmy za wszelką cenę uniknąć przypisywania winy. Nie chodzi nam o powołanie „obyczajówki”, ale o pomoc w umożliwieniu bardziej przyjemnej interakcji z innymi. To właśnie osiągnęliśmy dzięki stworzeniu OnePager’a w atrakcyjnym designie. Każdy zapewne odnajdzie w ilustracjach jakąś codzienną sytuację. Każde spotkanie zaczyna się lepiej z uśmiechem na twarzy. W formie slajdu otwierającego wydarzenie, OnePager stanowi również inspirację dla możliwości wspólnego spędzania czasu online. Jesteśmy bardziej produktywni w z uśmiechem na twarzy niż z ponurą miną, bo ktoś nas znowu irytuje swoim zachowaniem…

I to jest właśnie ważny punkt: nasza netykieta nie jest takim samym zbiorem zasad jak książka znanego pana Knigge. Ma ona służyć jako podstawa do dyskusji. Przedyskutujcie to i uzgodnijcie, z czym czujecie się komfortowo. Otrzymaliśmy już informacje zwrotne, że zespoły zgodziły się na spożywanie posiłków podczas spotkania. Chodzi o to, aby być uprzejmym dla siebie nawzajem. Stwórz przyjazną „przestrzeń”, aby móc prawidłowo wykonywać swoją pracę. A także przywołać uczestników spotkania do porządku, gdy myszy sobie harcują. Każdy z pewnością doceni odpowiednią strukturę i porządek.

Dziękujemy wszystkim za cenne informacje zwrotne, które pomogły nam opracować wspomniane rozwiązanie.

Zapoznaj się z naszym OnePagerem i dołącz do wspólnej dyskusji w dowolnym momencie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że „kursy dobrych manier” mogą być naprawdę zabawne. A netykieta nie jest tak nudna, jak by się mogło wydawać. W końcu chodzi o ludzi, z którymi spędzamy dużo czasu. Więc bądźmy uprzejmi.

Najnowsze artykuły

Rozwój przez duże „R”

| Praca i rozwój

W CERI o rozwój pracowników dba nasz niezawodny Departament Rozwoju, Szkoleń i Rekrutacji. Nieustannie coś planuje, organizuje i proponuje, tak by każdy pracownik miał szansę rozwijać swoje umiejętności, kompetencje i karierę razem z CERI.

Compliance Services

Praca w Compliance – kariera bez rutyny

| Praca i rozwój

„Compliance” to dziś słowo-klucz w branży finansowej. Specjaliści w tym obszarze zyskują ciekawą pracę i dobre zarobki. Jak najlepiej rozpocząć swoją przygodę z pracą w Compliance?

Pierwszy krok w metodyce Agile

| Praca i rozwój

Upowszechnienie metodologii Agile stało się w ostatnim czasie małym „przewrotem kopernikańskim” w naszej firmie. Magiczne słowo „projekty” i nowy sposób pracy są udziałem coraz większej grupy osób. Dlatego zapytaliśmy kilkoro debiutantów o ich pierwsze wrażenia z pracy w metodyce Agile i odczucia z nią związane.

Bądź eko!

| Ludzie i środowisko

Nikt nie lubi się ograniczać, jeśli chodzi o życie prywatne. Oznacza to na przykład, że czasami chcesz jechać krótszą drogą do pracy, ponieważ jesteś spóźniony lub że kupujesz konkretną kiełbasę od rzeźnika, ponieważ tak ją uwielbiasz.

Sport w czasie pandemii

| Ludzie i środowisko

W CERI prężnie działają grupy sportowe. Każdy, kto lubi aktywność znajdzie tu coś dla siebie. Niestety gdy pojawiły się pierwsze informacje o nadchodzącym wirusie i szerzącej się pandemii, nie tylko świat profesjonalnego sportu stanął przed znakiem zapytania i zastanawiał się, jak przez najbliższy czas wyglądać będą treningi i zawody sportowe. W CERI również zmuszeni byliśmy zmienić nasze dotychczasowe podejście.

Ta strona wykorzystuje pliki typu cookie. Dowiedz się więcej o naszych ciasteczkach w polityce prywatności.